organizacja · planowanie

Coś o nie-porządku

A dzisiaj coś o nie-porządku, a przy okazji trochę o organizacji tegoż bajzlu.

Szczerze mówiąc, bo myślę, że bycie blogerem zobowiązuję do szczerości, to nie planowałam takiego wpisu rozpisując sobie pomysły. Ale wiecie jak to jest. Czasem trzeba postawić na spontaniczność.

I tak mnie natchnęło dziś około 3:00 nad ranem, gdy nie mogąc zasnąć od 2:00 zaczęłam czytać zaległości blogowe. Trafiłam na stary wpis na Mataja – Jak naprawdę wygląda w domach blogerów.

Czytałam go jak się pojawił, nie powiem, podniósł mnie na duchu. Przestałam mieć wyrzuty sumienia, że czasem mam nieposprzątane, że czasem odpuszczam i mam bałagan.

Nie powiem, że nie lubię porządku. Ja uwielbiam porządek i mogłabym nic innego nie robić tylko sprzątać, ścierać kurze w zakamarkach, wyciągać rzeczy z szaf i segregować, układać zabawki, swoje przydasie… Ale jeżeli ja coś sprzątnę, a za godzinę przechodzi nie wiadomo skąd Armagedon, to szczerze mówiąc szkoda mi czasu.

page2

Na zdjęciach wyżej widzicie, że odkurzacz już w pełni gotowości, paczka od ponad dwóch tygodni nie otwarta, pranie suszy się, tzn. już jest suche, ale nie mam czasu, a i w kuchni istny pogrom nie tylko po zakupowy, bo przed chwilą wróciliśmy z zakupów. I uwierzcie nie od razu pochowałam wszystko.

Bo ja moi drodzy mam bardzo wiele ciekawszych rzeczy do zrobienia niż latanie ze ścierą, bo ja pracuję nie tylko poza domem, ale i w domu, mam dwójkę dzieci, bardzo ruchliwych dzieci, którzy jak usiedzą 5 minut to jest prawie jak święto narodowe, bo lubię wyżywać się artystycznie i czasem podczas tego tworzenia niewiadomo jak moja drukarka staje się różowa.

Bo my lubimy szaleć w mieszkaniu, ganiać się, a i czasem rowerek biegowy i rolki są w pełni gotowości. Bo lubię moim dzieciom dawać do zabawy mąkę, plastelinę, farby… W weekendy siedzę sama z dzieciakami. A i nikt mi nawet raz na miesiąc nie zabierze dzieciaków na dwór, bo wtedy chętnie nic nie robiłabym tylko latała ze ścierą, mopem.

Lubię sprzątać i segregować dziecięce książeczki, klocki, a co mi z tego jak reszta rodziny ma to w nosie i sprząta wrzucając gdzie co popadnie.

Lubię także prowadzić bloga, czytać książki. Bo ja lubię też przespać się choć 6-7 godzin, a często nie jest mi to dane, bo moje nocne marki upodobały sobie godzinę 2-3 i wtedy jest poszukiwanie autek, karmienie i picie.

Nie powiem, raz na 2 tygodnie na raty mieszkanie jest sprzątnięte, często zagonić muszę do pomocy męża. Dzielimy się obowiązkami w sprzątaniu i jest to ogarnięte, ale nie raz w kuchni jest rozgardiasz, bo mi się nie chce, po prostu najzwyczajniej nie chce, nie mam sił.

I tu ważna rzecz, w planowaniu uwzględnijcie sprzątanie wszystkich domowników. Niech każdy dostanie zadanie do wykonania. Zawsze to mniej do ogarnięcia.

Nie chce mi się, nie robię i nie mam z tego względu żadnych wyrzutów sumienia. Nie miewamy też niezapowiedzianych gości, więc nie mam motywacji 😉

Dopóki nie miałam dzieci to miałam porządek idealny, wszędzie, poza półką z ciuchami męża, ale teraz…

page1

Bajzel po wyjściu dzieci do przedszkola, a książeczki same wyszły z pokoju i nie wiem jak. Nie posłane łóżko, tu zamykam drzwi, a i zaraz idę się położyć, bo źle się czuję. A na stole leżą powyjazdowe rzeczy i nie chcą się schować.

Bo ja podchodzę do tego z luzem, całkowitym, bo inaczej nerwica zjadłaby mnie wiedząc, że ten porządek nie utrzyma się dłużej niż kilka godzin, a czasem i minut. Poza tym cieszę się jak moje dzieci rzucą pidżamę na łóżko, dla mnie to lepsze niż walająca się pidżama po podłodze. Kołdra też nie musi być w kosteczce, bo ja jestem w pewnym sensie artystka i ten nieład artystyczny mi nie przeszkadza.

Kiedyś korzystając z bloga Niebałaganki próbowałam wtrącić do swojego planowania co kiedy sprzątam. Poległam po miesiącu. Ale może Wam wystarczy wytrwałości. Zachęcam Was do zapoznania się z tymi wpisami Wiosenne porządki oraz Rzeczy, które posprzątasz w 15 minut.

I tak szczerze to ja tak planuję, że nic nie muszę i nie tylko stosuję to podejście do sprzątania, ale i do innych rzeczy.

Bo zaplanowanie porządku nie jest takie trudne.

Najpierw ustalamy co chcemy w danym okresie czasu posprzątać. Powiedzmy, że w danym tygodniu chcę zetrzeć kurze, odkurzyć, umyć podłogę, wyszorować kuchnię i łazienkę.

Planuję w którym dniu chcę to zrobić. Nie robię wszystkiego w jeden dzień. Powiedzmy, że w piątek zajmuję się kurzami, odkurzam i myję podłogi, a w poniedziałek szoruję kuchnię i łazienkę. Oczywiście nie robię tego sama.

Okna myję dwa razy do roku.

Porządek w szafach, chowanie niepotrzebnych zabawek w zależności od weny i braku dzieci w pobliżu, też dwa razy do roku.

I ja bardzo szanuję osoby, które mają porządek i nie porządek, ale co komu do tego. Czasem jak czytam niektóre komentarze to nie wiem czy płakać mam czy śmiać się. I tak mi trochę nad ranem było mi przykro, że człowiek człowiekowi wilkiem.

Dobrze, że chociaż przed 4:00 zaczęły ptaki ćwierkać, bo zrobiło mi się jakoś lżej na duszy.

Moi drodzy szanujmy się. Każdy ma w życiu swoje własne priorytety, dla jednych jest to wypucowana chata, dla innych szczęśliwe dzieci… I każdy może sobie tu dopisać co chce.

Reklamy

4 thoughts on “Coś o nie-porządku

  1. Kiedyś uwielbiałam jak w domu było czysto. W jakiś sposób dawało mi to poczucie bezpieczeństwa! Teraz wiem , że to był trochę wyimaginowany obraz i krył się za tym mój smutek. Kiedy urodziło mi się dziecko nie potrafiłam się odnaleźć. Chciałam mieć na czas ugotowane, posprzatane i jeszcze czas dla siebie i żeby zajmować się dzieckiem…. W efekcie końcowym prawie dostałam depresji bo nie byłam w stanie wszystkiego ogarnąć i czułam się jak ch…owa pani domu 😜 później się opanietałam i zrozumiałam, że w pierwszej kolejności jest spędzenie czasu z małym dzieckiem , a resztą się zajmę jak nadaży się okazja. I już nie przeszkadza mi ten bałagan 😂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s