książki

„Zdobywcy oddechu”

Dziś będzie pierwsza w życiu moja recenzja, nie długa, rzeczowa i prawdziwa.

Bo kto mnie zna to wie, że nie należę do osób, które owijają w bawełnę, a i recenzja opisująca całą książkę mija się z celem. Bo od razu zniechęca mnie do sięgnięcia po książkę. Po co? Jak już mam całą opowiedzianą 😉

Nie powiem, że było mi łatwo napisać co sądzę, bo nie jest to do końca typ książki, które czytuję. A mimo to książka mnie poruszyła, ba nawet momentami doprowadziła do łez… ze śmiechu. A to jest nie lada wyczyn, by mój stoicki wyraz twarzy nawiedził uśmiech, a rozśmieszenie mnie to prawie jak zdobycie mistrzostw świata.

Ale przejdę może do sedna sprawy…

Okładka

Książka „Zdobywcy oddechu” jest autorstwa Przemysława Piotra Kłosowicza. Przewijają się teksty o życiu, takim, które staje się mdłe, bo sami doprowadzamy do tego wpadając w pułapkę szarej codzienności nie mówiąc bliskim o swoich uczuciach, książka o pogubionych istotach ludzkich. Mimo, że są to głębokie teksty, pełne przemyśleń autora to czyta się je z ogromną lekkością.

Książka napisana o ludziach takich jak my, a może takich, którzy mieszkają tuż za ścianą. Trafne teksty oddające czasem gorycz rzeczywistości. Ale nie jest to książka smutna. Jest napisana takim językiem, że człowiek potrafi nabrać dystansu do tych spraw, które czasem przytłaczają.

Autor pisze lekkim i przystępnym językiem. Jest to lektura przyjemna. Niemniej jednak do łatwych nie należy. Jest to książka przy której trzeba mieć skupioną uwagę i otwarty umysł.

Mimo, że różne historie przeplatają się i w naturalny sposób, czytelnik przeskakuje z jednej historii na drugą to brakuje mi takiego oddechu miedzy tymi fragmentami, które nadałyby odrębne rozdziały. To jedyny minus. Poza tym podziwiam autora za kunszt i swobodne żonglowanie słowami, zdaniami….

A oto fragmenty, które chciałabym przytoczyć:

„Każdy ma prawo do chwili, w których dół jest głęboki i wyleźć z niego trudno.”

„… życiowo pasywna. Ktoś ci kiedyś powiedział, że w życiu warto mieć dystans, więc zachowujesz bezpieczną odległość. Zapomniał dodać, że do siebie, nie do całego świata. Póki bije ci serce, a nie biją ci dzwony, możesz wszystko… Chcieć nie znaczy móc, chcieć znaczy się starać.”

„Koty są świetne! Człowiek bez kota jest uboższy o spokój.”

Podsumowując: TAK to jest książka po którą na pewno warto sięgnąć i ją przeczytać. To książka po którą na pewno sięgnę jeszcze raz, może nie jutro czy za miesiąc, ale za rok, czemu nie. Polecam.

A oto autor książki:

Autor

Reklamy

11 thoughts on “„Zdobywcy oddechu”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s