organizacja · planner · planowanie

Listopadowe planowanie

Niedługo połowa listopada, więc najwyższa pora pokazać swoją listopadową rozkładówkę.

Nie jest tak, że planując wszystko wychodzi. Część nie wychodzi, a mam kilka punktów za które trudno mi się zabrać i odkładam je w nieskończoność.

A czasem nie uczymy się na błędach.

Tak, dobrze napisałam, nie uczymy się na błędach. Planując listopad ponowiłam błąd, który spotkał mnie kilka miesięcy temu.

DSC_0127

Znów przyszedł taki dzień: jeden i drugi i trzeci, gdzie w jednej chwili zalała mnie fala różnych obowiązków związanych z pracą, domem, pasją… Postanowiłam użyć karteczek samoprzylepnych. Mam ich mnóstwo i nie używałam.

Wreszcie odszukałam swój zapas i zaczęłam planować. Na początku było fajnie, gdy planów było kilka. Jak zadań zaczęło przybywać i ilość karteczek też, to ich obecność zaczęła mnie dosłownie razić po oczach.

Zaczęłam wypisywać wszystkie rzeczy do zrobienia w jednym miejscu, bez jakiegokolwiek podziału. Na jednej karteczce, bo większa, zapisywałam kilka zadań. Po czym przepisywałam, żeby chyba tylko wizualnie było mniej. Pomijam już fakt, że niektóre miały kiepski klej i musiałam używać washi – strasznie mnie to denerwowało.

Szybko wróciłam do bez karteczkowego planowania w moim plannerze od Projekt Planner z obowiązkowym podziałem na rzeczy do zrobienia w pracy, domu… Bardzo pomocne okazały się naklejki GoScrap, które nie tylko można użyć do ozdoby, ale rewelacyjnie sprawdzają się jako punktory poszczególnych zadań.

DSC_0136 (2)

Ostatnio polubiłam również naklejki Family Portraits, które pozwalają mi w ekspresowym tempie nadać wyraz poszczególnym stronom. Lubię minimalistyczne planowanie. Szkoda mi czasu na malowanie, poza tym w tej dziedzinie zabrakło mi talentu.

DSC_0135 (2)

DSC_0129 (2)

DSC_0131 (2)

DSC_0133 (2)

Jedynie co maluję to dni tygodnia w tygodniówkach, chociaż od stycznia chyba zmienię sposób. Będę testować to rozwiązanie w styczniu.

Póki co potrzebuję tygodniówek, kalendarza miesięcznego i list zadań. To jest takie moje minimum.

DSC_0138 (2)

DSC_0140 (2)

Podobają mi się różne listy, spisy… Naprawdę podziwiam to wszystko na insta, ale chyba nie czas i pora na takie planowanie.

DSC_0141 (2)

Chciałabym prowadzić dziennik wdzięczności, monitorować ilość snu, zapisywać przeczytane książki… Kilka moich prób kończyło się na zaprzestaniu działania.

Jestem chyba niereformowalna.

A Wy co chcielibyście zapisywać?

Reklamy

30 thoughts on “Listopadowe planowanie

  1. Ja niestety z systematycznością nie mam nic wspólnego, więc wszelkie dzienniki czy kalendarze są dla mnie zbędne 😉 Jak już taką świetną bazę zrobiłaś pod zapiski, to zawsze możesz podarować komuś 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s