organizer · planowanie

Organizacja Nowego Roku

Planowanie powinno być jak guma – rozciągliwe.

Planowałam już od szkoły podstawowej. Niemniej jednak wtedy planowanie frustrowało mnie i to bardzo. Ramy czasowe, które wtedy nakładałam na pewne czynności związane z nauką nijak miały się do rzeczywistości, tak więc jak matematykę zrobiłam w ramach czasowych, a czasem trochę minut zostało, tak uczenie wiersza było katorgą i nawet trzy razy więcej czasu mi nie pomagało.

DSC_0230

Z czasem wydawało mi się, że nauczyłam się pokory. Odpuszczałam pewne rzeczy, tak mi zostało do dziś. Odpuszczam sprzątanie na rzecz pasji i ważniejszych obowiązków. Cotygodniowe sprzątanie nie było już ważne, choć lubię sprzątać. Nie warto robić pewnych rzeczy kosztem snu, własnych zainteresowań…

DSC_0232

DSC_0233

Dobrze, że zmądrzałam, bo praca ponad etat, studia. Nie pozwalało mi na to, aby spać więcej niż pięć, w porywach sześć godzin. Teraz jak nie śpię osiem to jestem nieprzytomna.

Wydawało mi się, że spokorniałam i nauczyłam się dostosowywać plany do rzeczywistości. Niestety w tym roku moje własne dzieci nauczyły mnie, że jednak bardzo wiele pokory to mi brakuje.

DSC_0234 (2)

DSC_0235

Pisałam już o tym, że nie odpoczęłam – TUTAJ. Nie wyciszyłam się. Miałam nie tylko plany wypocząć, ale również zrobić coś dla zdrowia, pochodzić, pozwiedzać. Dzieciaki moje, osobiste, pokazały mi, że moje plany mają głęboko w nosie, a ja nie byłam na to całkiem przygotowana.

 

DSC_0242 (2)

DSC_0240

Czas jednak zacząć choć w minimalnej części zaplanować rok szkolny, bo całkiem się zagubię.

Moje planowanie zaczyna się od końca sierpnia. Może i dobrze, że trochę odpoczęłam od planowania. Trochę źle, że moje plany sportowe legły w gruzach, ale nic straconego.

Tak więc planuję odliczanie dni do świąt. Poza tym przyda mi się miejsce na ważne terminy i spotkania o których nie mogę zapomnieć, miejsce na notatki. Dodatkowo dwóch przedszkolaków również wymaga planowania: terminy spotkań, zajęcia dodatkowe, składki.

DSC_0242

DSC_0243 (2)

Trzeba powoli wracać do rzeczywistości. Czas jednak wpleść między zadania więcej pokory. Czas zaplanować tylko to co naprawdę jest potrzebne.

Tak więc za radą Niebałaganki zaczęłam planować sprzątanie po 15-30 minut dziennie. Po kawałeczku, a nie kilka godzin w weekend, szczególnie wtedy, gdy się zostaje samemu z dziećmi lub, gdy wtedy mamy akurat czas dla siebie.

DSC_0244 (2)

DSC_0250

Czas zapisywać ważne sprawy do zrobienia. Nie warto jest planować ogromniej listy zadań, ale krótkie listy, co najwyżej kilku rzeczy. Takim rozwiązaniem natchnęła mnie Kasia z WorQshop, gdzie na Jej instagramie ostatnio zauważyłam listy trzech rzeczy.

Przyda się również zapisywać terminy spłaty rachunków, ale również chcę zapisywać marzenia takie jak zakup większej lodówki, bo marzy mi się od kilku lat. Będzie również wiele rzeczy związanych z pracą.

DSC_0253

Czy jestem gotowa na powrót do pracy?

I TAK i NIE.

Tak, bo myślę, że choć w drodze do pracy nabiorę dystansu i oddechu do problemów dnia codziennego. Wreszcie będę miała poukładany dzień, a im więcej obowiązków i porządku, tym więcej jestem w stanie zrobić.

Nie, bo chciałam tyle zrobić, a nawet nie zrobiłam minimum. Niemniej jednak wiele się nauczyłam, a i wiem, że jeszcze wielu rzeczy muszę się nauczyć.

 

PS Nie zapomnijcie o zaplanowaniu czasu dla Siebie. Zachwycajcie się drobnostkami, cieszcie się z dobrych chwil, próbujcie znaleźć równowagę między pracą, a odpoczynkiem i otaczajcie się życzliwymi dla Siebie ludźmi.

Reklamy

18 myśli na temat “Organizacja Nowego Roku

  1. Myślę, że nauczenie się odpuszczania niektórych rzeczy to jedna z trudniejszych umiejętności. Bo w zasadzie wypadałoby zrobić wszystko na tip-top, a fajnie byłoby mieć czas na… życie jako takie. Tez nie bardzo jestem gotowa na rok szkolny, a u nas będzie trudniejszy niż poprzednie. No zobaczymy. Muszę poprosić się z grafikiem i planowaniem.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Fajny wpis. Ja też „od zawsze” jestem zaplanowana i zorganizowana. Ale, odkąd pojawiła się córka, to musiałam nauczyć się dostosowywać woje plany do aktualnego stanu. Zajęło mi to jakieś 2 lata. Przez ten czas bardzo często chodziłam po prostu sfrustrowana. Teraz dodatkowo jest o tyle łatwiej, że córcia ma już 3,5 roki i mogę jej po prostu powiedzieć, że jestem zajęta i musi chwilę poczekać. Nie zawsze działa, ale jestem konsekwentna 😉 Także moje dziecko uczy mnie pokory i stanowczości 😀
    Za tydzień po raz pierwszy idzie do przedszkola. A ja od początku sierpnia intensywnie poszukuję pracy. Zatem wkrótce nasza codzienność znów stanie na głowie. I planowanie trzeba będzie przewartościować 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s